Skróty myślowe, uproszczenia i anglojęzyczne wtrącenia biorą górę, gdy trzeba napisać sms, a gdzie język polski?

Zbyt często używa się emotikonów, czyli „uśmieszków”, które zastępują słowa. Dużym problemem jest też omijanie znaków diakrytycznych. A przecież „los” to nie „łoś”.
Uczcijmy dzisiejszy dzień jakimś eleganckim SMS-em lub e-mailem, w których nie pominiemy żadnego „ą” ani „ę”!
Łamańce językowe na dziś. Czytajcie na głos!:)