Uroczystość Wszystkich Świętych obchodzi się w zasadzie na całym świecie. Jest to bowiem wspominanie bliskich, którzy niestety umierają niezależnie od szerokości geograficznej, pod którą się akurat znajdują. Natomiast  zróżnicowane jest obchodzenie tego dnia. Zależy najczęściej od religii, ale też od tradycji i kultury obowiązującej w danym kraju.

Słowacy mają zwyczaj stawiania na swoich stołach chleba, a czasem też kilku potraw. Jest to spowodowane wiarą, że zmarli przychodzą odwiedzić swoje dawne domy i rodziny. Posiłek (tak jak w Mickiewiczowskich "Dziadach") ma obłaskawić duchy, które nie zawsze przychodzą w pokojowych zamiarach.
W Szwecji jest to ruchome święto. Przypada w pierwszą sobotę listopada. Na wielu cmentarzach znajdują się specjalne miejsca, w których można rozsypać skremowane zwłoki tych, którzy nie życzyli sobie bardziej tradycyjnego pochówku.
Ameryka Południowa całkiem inaczej podchodzi do kwestii śmierci i upamiętniania zmarłych. Katolicyzm łączy się tu z elementami wiary Indian i na ogół ma dość radosny charakter. W Meksyku 31 października i 1 listopada wspomina się zmarłe dzieci, zwane aniołkami. Także 1 listopada, ale i dzień później czci się pamięć zmarłych dorosłych. Cały obrządek trwa na ogół kilka dni.
Najbardziej niezwykłe obchody odbywają się w Nikaragui. W Święto Zmarłych przychodzi się na groby, ale nie po to, aby zostawić na nich kwiaty czy znicze, ale aby przy nich spać przez jedną noc... Hm... ciekawy jestem, jak wiele osób jest w stanie to zrobić bez zawału serca.
Na Filipinach przychodzi się na cmentarze z namiotami, w których ludzie jedzą i piją, wspominając rodzinę i znajomych.
W Japonii zaś obchodzi się to święto przez 3 dni, między 13 a 15 sierpnia. Japończycy zapalają specjalne latarnie na progach swoich domów, aby zmarli mogli łatwiej do nich trafić.
Życzymy wyciszenia, pełnego refleksji i zadumy, nad życiem i przemijaniem przy grobach bliskich.